Roll the Bones in Polish

It’s a happy day in my writing career. The Polish translation of Roll the Bones: The History of Gambling is out at last. For those of you who speak Polish, here’s the first bit of the prologue:

Jak feniks z popiołów

Był 5 czerwca 1637 r. Purytańscy osadnicy, przybyli niedawno ze starego kontynentu, posuwali się naprzód zajmując coraz to nowe tereny, zaś dla Indian z plemienia Pequot (Pekoci), z doliny rzeki Connecticut, oznaczało to koniec świata.

Słowo pequot w języku algonkińskim znaczy „niszczyciel” i tylko podkreśla reputację tego plemienia. Wieki temu Pekoci i Mohikanie wyemigrowali razem z doliny rzeki Hudson i udali się do Connecticut, po czym rozdzielili się na dwa wrogie sobie plemiona. Pekoci zajmowali się wyłącznie walką z Mohikanami i Narragansettami, bądź łupieniem okolicznych wiosek, których mieszkańcy drżeli na samą myśl o tym plemieniu i jego wodzu, Sassacusie. Kiedy jednak wielka migracja białych, mówiących po angielsku kolonistów rozlała się po równinach wzdłuż Zatoki Massachusetts, zagrażając dominacji Pekotów, konfrontacja stała się nieunikniona.

Zaczęły nasilać się akty przemocy: porwania, napady i rozboje, co prowadziło do otwartej wojny między Anglikami a Pekotami. Jeszcze kilkanaście lat wcześniej biali przybysze na swoje pierwsze Święto Dziękczynienia zaprosili swoich sąsiadów, Indian, by wspólnie z nimi zajadać się pieczystym z dzikiego indyka i innej upolowanej zwierzyny. Teraz stara przyjaźń ustąpiła miejsca ekspansji, zaś angielska broń palna miała okazję zmierzyć się z legendarnym okrucieństwem Pekotów.

Historia Hazardu – książka.

It is my first written work to be translated into any language, which I guess means something. In any event, if you’ve been wanting to get a copy of Roll the Bones for a friend but their lack of English reading skills has been a problem, you are now in luck–if they can read Polish.

3 thoughts on “Roll the Bones in Polish”

  1. I wish I knew the Polish for “Happy Nevada Day!”

    Congratulations! A fitting achievement for you.

  2. Hey Dave. This is an amazing thing! It’s pretty incredible actually, to think how far and wide your work can travel.

    ======
    I’m just on-line for 3 minutes at our apartment’s communial computer, down at the ‘rec center’.
    ======

    .By the way: I got lots of new books from the library today…and am now reading ‘The Big Burn’. I’m at page 70 and it is very important reading (relating to certain things I’ve been thinking about lately).
    Thanks for pointing it out.

    Until Later,

Comments are closed.